Śmieciowy problem - Kurier Stryszawski- pismo Babiogórskiego Stowarzyszenia Zielona Linia.

Śmieciowy problem

29.03.2012

W naszej gminie zrobiło się kolorowo i to za sprawą śmieci. Szczególnie widać to na wiosnę. Mieszkańcy zostali zaopatrzeni w nowe worki do segregacji odpadów i to aż w siedmiu kolorach. Tym sposobem staramy się dołączyć do większości cywilizowanych społeczeństw świata, które prowadzą segregację odpadów komunalnych w trosce o własne środowisko. Wystarczy kilka przykładów czasu rozkładu śmieci, aby uzmysłowić sobie potrzebę ich ponownego wykorzystania: zapałka 6 miesięcy, bilet autobusowy 3-4 miesiące, niedopałek papierosa z filtrem 1-2 miesiące, puszka aluminiowa 10 lat, butelki plastikowe 100-1000 lat, butelki szklane 4000 lat.

Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważna jest w obecnych czasach segregacja śmieci. Nie ma co ukrywać, w domu większości Polaków nie prowadzi się segregacji śmieci. Wszyscy wychodzą z błędnego założenia, że wystarczy wrzucić wszystko do jednego worka, a segregacją zajmą się już na wysypisku.

Nowe worki w gminie nie powodują żadnych zmian w tzw. opłatach śmieciowych, ale mają usprawnić segregację i dostosować się do obowiązującego prawa.  Segregacja śmieci jest metodą usprawniającą unieszkodliwienie oraz odzysk odpadów, które mogą stać się wartościowym surowcem. Dla przykładu z 35 zużytych butelek PET można wyprodukować jedną bluzę z polaru, a z 450 plastikowych pudełek po proszku do prania – trzyosobową parkową ławkę. Tymczasem energia odzyskana z przetworzenia jednej torby plastikowej pozwala np. przez 10 minut oświetlać pokój 60-watową żarówką

Gmina niestety nie dysponuje możliwościami weryfikacji worków i znajdujących się w nich odpadów. Jak zauważa sam Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej Jarosław Szymula: Nie posiadamy straży miejskiej, która sprawdzałaby, czy mieszkańcy dostosowują się do obowiązujących przepisów. Potrzebna jest nam zatem przede wszystkim zmiana w podejściu do naszego środowiska, zmiana mentalna. W związku z tym planujemy przeprowadzić w szkołach akcję informacyjną dotyczącą segregacji odpadów, która za pośrednictwem dzieci dotarłaby również do rodziców.  

Tymczasem Urząd Marszałkowski prowadzi konsultacje na temat nowego systemu zagospodarowania odpadów w województwie małopolskim. Dokument określi, gdzie i w jaki sposób unieszkodliwiane będą śmieci wytwarzane przez mieszkańców naszego regionu. Wstępne plany zakładają zamknięcie suskiej Rejonowej  Sortowni i Składowiska Odpadów Komunalnych. Taki obrót sprawy oznaczałby konieczność przewożenia śmieci do znacznie oddalonych spalarni, a co za tym idzie na pewno wzrosłyby koszty unieszkodliwiania odpadów i z pewnością odczuliby to sami mieszkańcy.

Projekt zakłada że suska sortownia i składowisko stracą pozycję „regionalną” i mają stać się „instalacją zastępczą”. Związek Gmin Dorzecza Górnej Skawy Świnna Poręba już rozpoczął protest o utrzymanie dotychczasowego statusu zakładu.  Kierownik sortowni Bogusław Ćwiękała zauważa, że: suskie składowisko nie jest nastawione na zysk, nie naliczane są koszty amortyzacji  i ma ono dzięki temu  najniższą w regionie stawkę w przeliczeniu na tonę odpadów.

Pierwotne plany zakładały, że sortownia będzie działać przez 25,5 lat od jej założenia, czyli od roku 2003. Teraz niestety nie wiadomo jak zakończy się powstały spór, ale jedna rzecz jest wiadoma: śmieci stają się palącym problemem nas wszystkich.

Formularz kontaktowy

Wróć

Dodaj komentarz

Komentował mieszkaniec gminy | 02.04.2012

Na razie można zaobserwować tylko że ludzie nie segregują śmieci i nadal jest tak samo, albo nawet gorzej, bo kolorowe worki wcale nie służą ludziom do segregacji tylko nadal wrzucają wszytko do jednego bez względu na jego przeznaczenie. A opinia panuje taka, że gmina musiałaby tirami wywozić te posegregowane śmieci, a nie tak jak obecnie ciężarówką.