Żywiecko-suski kompleks sportów zimowych

24.01.2013

Na łamach wielu gazet papierowych czy też serwisów internetowych pojawia się temat rewitalizacji oraz przywrócenia ruchu na trasie kolejowej Żywiec - Sucha Beskidzka.  Wypowiadający się poruszają zarówno argumenty za jak i przeciw takiej inwestycji przytaczając swoje argumenty. Mieszkając bezpośrednio przy tej trasie mogę te argumenty bezpośrednio ocenić widząc przejeżdżające pociągi.  Jedne z nich rzeczywiście są prawdziwe inne niestety mniej. Tym krótkim artykułem chciałbym dołożyć swój argument „za” rewitalizacją tej linii, aby być może w przyszłości rozszerzyć tę rewitalizację o kolejne jej odcinki.

Linia ta powstała prawie 130 lat temu (pierwszy pociąg przejechał w 1884 roku) i czasy swej świetności być może ma już za sobą. Niestety zaniedbana przez wiele lat linia, szczególnie po transformacji ustrojowej w Polsce, w obecnej chwili jest w opłakanym stanie. Mam tu na myśli urządzenia techniczne i teletechniczne jak również całą infrastrukturę otaczającą, a więc stacje, przystanki, perony itd. Regularne codzienne kursowanie pociągu pierwotnie zastąpiono komunikacją autobusową, a od ponad roku, jako niedochodową, całkowicie zawieszono. Linia jednak ma utrzymywaną przejezdność nawet w okresie zimowym.

Zaraz po świętach Bożego Narodzenia uruchomiono na tej trasie kursy pociągów w niektóre dni tygodnia, a przez okres ferii zimowych stałe kursy w weekendy. Pociąg kursuje na trasie Częstochowa/Opole/Katowice - Zakopane, a przyglądając się przejeżdżającym się pociągom można zauważyć, że podróżujących jest bardzo dużo. Czasami nawet brakuje miejsc do siedzenia, pomimo, że jest to nawet skład podwójny.  Pociąg zatrzymuje się "w miejscowościach o turystycznych walorach", a więc Jeleśni, Hucisku, Lachowicach Centrum i Suchej.

Robiąc dzieciom frajdę podczas ferii skorzystaliśmy z przejażdżki taką atrakcją, w trakcie której przyszedł mi do głowy ciekawy pomysł.

Otóż wielu pasażerów docelowo oczywiście jedzie do Zakopanego na wypoczynek czy też na narty. Pociąg zatrzymując się w "turystycznych" miejscowościach naszego regionu, lecz nie zaobserwowałem, aby ktoś chciał wysiąść.

Nie wysiadają gdyż nie ma po co. Na trasie nie ma ani jednej miejscowości, w której byłby wyciąg lub jakaś trasa do turystyki narciarskiej lub też infrastruktura do uprawiania innych sportów zimowych, nawet miejsc noclegowych jest jak kot napłakał.  No chyba, że uprawiam survival.
Jednak według mnie trasa ta ma znacznie więcej walorów turystycznych niż przepełnione Zakopane.  

Puszczając wodze wyobraźni mój pomysł wyglądałby następująco:

- budowa głównie kompleksu sportów zimowych, w skład którego wchodziłyby wszystkie miejscowości pomiędzy Suchą a Żywcem włącznie;

- na trasie Sucha - Żywiec powinien kursować pociąg (szynobus niskopodłogowy) przystosowany do szybkiego wsiadania i wysiadania wraz ze sprzętem narciarskim, tak aby nie trzeba było nawet ściągać butów narciarskich, aby dostać się do kolejnej miejscowości. Myślę, że dwa składy jeżdżące w przeciwnych kierunkach powinny wystarczyć. Wyciągi

również powinny być zlokalizowane możliwie najbliżej stacji/przystanków. To właśnie powinno stanowić walor i atrakcję tej trasy i całego kompleksu sportów zimowych;

- przy każdej stacji powinien powstać parking, jeżeli się da to możliwie jak największy, w którym możliwe byłoby pozostawienie samochodu na dłuższy czas;

- na każdej ze stacji pomiędzy Suchą a Żywcem powinna powstać infrastruktura umożliwiająca uprawianie sportów zimowych - najlepiej w niewielkiej odległości od stacji lub przystanku.  Przyglądając się całej trasie z okien pociągu organizacja takiej infrastruktury powinna wyglądać następująco:

Sucha Beskidzka   - stacja krańcowa - duży parking;
Stryszawa   -  duży parking, lodowisko wraz z wypożyczalnią sprzętu, trasa biegowa, możliwość przejazdu również do Zawoi lub przygotowanie dodatkowych tras zjazdowych i biegowych nieco dalej od przystanku;
Lachowice - parking, trasa zjazdowa o różnym stopniu trudności, trasa biegowa;
Lachowice Centrum - trasa zjazdowa, trasa biegowa;
Kurów Suski - trasa zjazdowa, trasa biegowa, tor saneczkowy;
Hucisko - trasa zjazdowa, trasa biegowa, skocznia narciarska (nie koniecznie olbrzymia);
Pewel Wielka -  trasa zjazdowa, trasa biegowa, tor saneczkowy;
Pewel Wielka Centrum - trasa zjazdowa, trasa biegowa, saneczki;
Jeleśnia - duży parking - trasa biegowa, lodowisko wraz z wypożyczalnią sprzętu;
Pewel Mała - trasa zjazdowa, trasa biegowa;
Żywiec Sporysz - duży parking;
Żywiec - stacja krańcowa, parking.

- na każdej stacji możliwość wykupienia karnetu na wyciągi i przejazd szynobusem + punkt informacyjny;
- na każdej stacji gastronomia;
- na każdej stacji możliwość znalezienia noclegu lub informacji o noclegu w niewielkiej odległości.

Z obserwacji samochodów przemieszczających się w naszym regionie zauważyć można, że są to najczęściej turyści szukających ciekawych miejsc. Jadąc z kierunku Katowic czy też Krakowa ich celem jest z jednej strony Zawoja, Szczyrk lub Korbielów. Nasze miejscowości oglądają jedynie zza szyb swoich samochodów.  A szkoda, bo gdyby było coś ciekawego z pewnością zatrzymaliby się i u nas.

Mówi się o budowie drogi bezpośredniej pomiędzy Korbielowem a Zawoją. Nie wiem, po co i jakim kosztem. Uważam, że nasze powiaty (suski i żywiecki) nie powinny do tego dopuścić, a środki budżetowe na to ewentualnie przeznaczane powinny pójść na rewitalizację opisywanej trasy kolejowej. Oczywiście nie wszystko zrobi się samo i nie ma też, co liczyć na pomoc finansową z budżetów gmin, powiatów czy województw. Jednakże nasi amorządowcy czy to z terenu powiatu suskiego czy żywieckiego czy też parlamentarzyści powinni przemyśleć opisaną powyżej ideę i w jakiś sposób stworzyć odpowiednie warunki

prawne czy fiskalne do tego, aby prywatny biznes chciał właśnie w to zainwestować. Dzięki temu z pewnością nasz region zyskałby wiele, a przy okazji zyskaliby mieszkańcy obu powiatów. Oczywiście, ktoś całość koncepcji biznesu powinien kontrolować, aby widoczny był jeden spójny cel dla całości pomysłu (samorząd, spółdzielnia, etc.)

Być może Polska będzie chciała w roku 2022 urządzić zimowe igrzyska olimpijskie w Zakopanem. Jak powiedziała minister Joanna Mucha: "Byłoby to bardzo trudne ze względu na dyscypliny alpejskie. W Polsce mogłoby być trudno zorganizować dobre miejsca do uprawiania tych sportów".

Przewiduje się i planuje, że poza Zakopanem będzie część obiektów sportowych w Krakowie lub organizatorzy połączą siły ze Słowakami. Jeżeli turyści będą rzeczywiście krążyli pomiędzy Zakopanem, Krakowem a Słowacją to tym bardziej mamy szanse przyciągnięcia turystyki zimowej do naszego regionu. W Zakopanem zawody, a u nas odpoczynek i rekreacja masowa.

Oczywiście wszyscy mogą powiedzieć, że zimą to i może się będzie kręciło i ma to jakiś sens, ale co z pozostałą częścią roku.

Śniegu latem nie będzie, więc trzeba stworzyć inne atrakcje począwszy od gospodarstw agroturystycznych, tras rowerowych, szlaków turystycznych oraz wyznaczonych miejsc gdzie mogą wyszaleć się fani sportów motorowych oraz innych. Do tego muszą być miejsca gdzie można wypocząć całą rodziną. Sama trasa kolejowa i przejazdy zabytkowymi składami czy nietypowymi pojazdami szynowymi mogą przyciągać tłumy zainteresowanych. Do tego należy dołożyć inne atrakcje lub uwypuklić już obecnie posiadane przez nasz region.

Ważna jest promocja regionu i atrakcji regionalnych oraz wszelkich imprez, które będą pojawiać się w kalendarzu. Zasięg reklamy i promocji musi być ogólnokrajowy. Niestety obecnie promocja jest bardzo ograniczona, a tworzą ją głównie miasta, czyli Sucha i Żywiec oraz województwo małopolskie np. "Szlak architektury drewnianej".

Według mnie wszystkie przymioty, które posiada nasz region należy wykorzystać możliwie jak najlepiej wówczas cały ten pomysł uda się zrealizować. Jeżeli uda się naszemu regionowi to można rozszerzać tę ideę dalej.  Rozszerzając pomysł np. wg linii kolejowej należałoby podobną infrastrukturę stworzyć na trasie Żywiec - Čadca oraz pomiędzy Suchą Beskidzką a Rabką Zdrój czy nawet Nowym Sączem. Jednakże to już pomysł na inny artykuł.

 

 

Mariusz Słowiński

 

Wróć

Dodaj komentarz

Komentował Grzegorz | 24.01.2013

Rewitalizacja to piękne słowo, idea odnowy szlaku kolejowego Sucha Beskidzka - Żywiec również. Projekt zimowego zagospodarowania regionu ze wszech miar słuszny, tylko jedno - finansowanie turystyki. Ostatnio brałem udział w sympozjum Czas na Zmiany w subregionie Małopolska Zachodnia, też plany i projekty. Potem wstał człowiek z centrali i powiedział - rząd nie przewiduje finansowania turystyki co najmniej przez najbliższe 10 lat. To starczy za komentarz.

Komentował PJ | 24.01.2013

Przynajmniej w niewielkim stopniu coś takiego jest możliwe do zrealizowania. Już teraz w miejscowościach, w których się sezonowy 'Giewont' zatrzymuje, są wytyczone szlaki wycieczek pieszych i rowerowych. Trzeba naciskać na samorządowców aby obiecane wsparcie remontu linii doszło do skutku i stopniowo rozbudowywać infrastrukturę turystyczną.

Komentował kick | 27.01.2013

Ciekawie podniesiony problem. Pytanie tylko skąd wziąć środki na tego typu inwestycje.

Komentował autor | 27.02.2013

W poszukiwaniu innych materiałów trafiłem na bardzo ciekawe wydawnictwo jeszcze z okresu przedwojennego (zima 38/39). Zachęcam do zapoznania się:

http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=35838&from=&dirids=1&ver_id=&lp=11&QI=